MIYO X BEAUTYVTRICKS – INSTA GLAM WEDDING VIBES

Autor kosmetyczna.fanatyczka

W świecie makijażowym co chwilę pojawiają się jakieś nowości, wobec których ciężko przejść mi obojętnie. Dlatego Insta Glam Wedding Vibes MIYO x BeautyVTricks znalazła się w moim kufrze. Chociaż nie ukrywam, że nie było łatwo jej dostać. Niestety nie udało mi się jej zakupić w dniu premiery, serwery bardzo szybko padły. Za to została mi ona podarowana w wygranym konkursie na Instagramie. Dzięki Annie Janeczko jestem jej szczęśliwą posiadaczką i nie musiałam już czatować na nią podczas kolejnej tury w obawie, że mogę kolejny raz nie zdążyć z zakupem. Zapraszam na recenzję, swatche i makijaże!

W dzisiejszym poście znajdziecie recenzję paletki po wykonaniu kilku makijaży. Starałam się wykorzystać jak najwięcej cieni, żeby wiedzieć jak się z nimi pracuje. Przygotowałam dla was swatche oraz trzy propozycje makijażu.

Piękna paletka zachowana w klimacie ślubnym od Miyo we współpracy z infuencerką Vanessą – BeautyVTricks. Okładka palety jest utrzymana z nazwą, czyli w tonie ślubnym. Grafika z kwiatami jest przepiękna a wśród nich jest ukazany portret Vanessy. Wolę jednak opakowania palet bez zdjęć osób, ale z drugiej strony nie jestem tym zdziwiona gdyż poprzednie palety były również zachowane w takim tonie. To kolejne makijażowe dziecko Vanessy, więc nic dziwnego że chce być jak najbliżej osób, które lubią jej twórczość. A wam jak się podoba oprawa graficzna tej palety?

Paleta zawiera 25 cieni: 14 matów, 10 błyskotek i 1 prasowany brokat. Wśród matowych cieni znajdziemy jasny beż, który idealnie sprawdzi się pod łuk brwiowy, napigmentowany czarny, który posłuży do przyciemnienia kącika jak i do wykonania kreski. Znajdziemy również odcienie brązu, brzoskwini, różu, śliwki a także czerwony który stanowi fajny akcent kolorystyczny. Wśród błysków przykuwa uwagę odcień Sth Blue, który stanowi również ciekawy dodatek. Znajdziemy jeszcze błyszczące odcienie złota, różu, brzoskwini, które posłużą jako toppery, akcent na całą powiekę czy też aby rozświetlić wewnętrzny kącik.
Podoba mi się kolorystyczny układ palety jak i dobrane nazwy, które są spójne z nazwą i zamysłem całości. Jestem zadowolona, że wewnątrz palety znajdziemy duże lustro, które nie zniekształca. Cena regularna to 120 zł, a tutaj znajdziecie ją najtaniej. Odcienie są piękne i dobrze napigmentowane. Posłużą nie tylko pannom młodym ale także do dziennych czy wieczorowych makijaży. Jestem oczarowana. 💗

Zrobiłam dla was swatche wszystkich cieni w różnych zbliżeniach żebyście mogli zobaczyć te piękne kolorki. Po jednej stronie miały być maty a po drugiej błyski, ale gdzieś mi się zawieruszył czerwony więc jest pod błyskami, wybaczcie 🙈
Maty są kremowe w dotyku, jednak swatche nie odzwierciedlają ich pigmentu, na powiece wyglądają bajecznie i bardzo dobrze się nimi pracuje. Błyski natomiast są spektakularne, w większości drobinkowe. Jedynymi wyjątkami są Veil, który jest perłą oraz Sth New, który jest prasowanym brokatem. One również nie oddają tego uroku na zdjęciu co w rzeczywistości.

PIGMENTACJA I PRACA Z CIENIAMI

Sądząc po wcześniejszych paletach Miyo spodziewałam się dobrego produktu, ale ta paleta przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Poprzednia paletka cieni Insta Glam również we współpracy z BeautyVTricks była genialna jak i małe paletki Miyo 5 Points, one także nie grzeszą pigmentacją. Jednak ta paletka jest po prostu genialna i myślę, że wiele z Was się w niej zakocha tak jak ja.

Pigment cieni jest mocny, ale wyważony i dzięki temu łatwy w pracy.  Jasne kolory np. Honeymoon, Wedding Cake czy Maid of Honour idealnie nadadzą się w załamanie powieki oraz do dziennych makijaży. Ciemniejsze cienie jak np. Bow Tie, Groom czy też Bff nie tworzą plam, dobrze się blendują i ze sobą łączą oraz dobrze przylegają do wcześniej już nałożonych kolorów, pigment nie wytrąca się.

Błyski są przepiękne i nawet aplikowane pędzlem robią wrażenie. Trochę jednak osypują, ale to jest standard, nie należy się zrażać ani dziwić.  Bardzo podoba mi się ich wielowymiarowość. Dają efekt tafli, perły i holo jednocześnie, są po prostu jak bajka. Nie jestem największą fanką toperów, ale ten w palecie, odcień Sth New jest przepiękny , wyróżnia się na pierwszy rzut oka i krzyczy do mnie! Daje wyjątkowy, holograficzny efekt.

Cienie pięknie się blendują, łączą bezproblemowo, nie zlewają w jedną, wielką plamę i dobrze widać wszystkie przejścia. Używałam ich na mokrej i suchej bazie – w obu przypadkach nie było żadnych problemów z ich rozcieraniem a ja nie zauważyłam żadnych ubytków czy prześwitów. 

CZY PALETA INSTA GLAM WEDDING VIBES JEST DLA KAŻDEGO?

Moim zdaniem TAK! Paleta wbrew pozorom jest uniwersalna, sprawdzi się w makijażach dziennych, wieczorowych czy ślubnych, można nią także trochę poszaleć. Pigment jest świetny, ale krzywdy sobie nim nie zrobicie, cienie się blendują i łączą ze sobą jak marenie, kolorystyka jest bardzo dobrze dobrana. W palecie znajdziemy maty, błyski, perły, brokaty, brązy i róże, matowy beż pod łuk brwiowy jak i czarny do przyciemniania kącika oraz do nadania makijażu głębi. Czego chcieć więcej? No właśnie, dobrej ceny która także jest dobra. Płacimy za nią 120 zł a otrzymujemy aż 25 cieni, świetną jakość, solidne opakowanie z lusterkiem i pięknie dobrane kolory.

JESTEM NA TAK! Przedstawiam wam 3 makijaże wykonane przeze mnie właśnie tą paletką. Zobaczcie jaki efekt można nią wyczarować.

Dajcie znać co myślicie o tej palecie, czy już macie, a może myślicie nad zakupem czy jednak sobie ją odpuścicie. Jestem ciekawa waszych opinii. Pozdrawiam was serdecznie.

You may also like

2 komentarze

Iwona 22 grudnia 2020 - 01:35

Ta paletka jest przepiękna i bardzo mnie kusi. Może Mikołaj nie zgubi w tym roku ode mnie listu 🙂
Makijaże cudowne, podoba mi się że każdy jest inny.

Odpowiedz
kosmetyczna.fanatyczka 25 grudnia 2020 - 14:55

Mam nadzieję, że nie zgubi 🙂
Ciesze się, że spodobały Ci się makijaże

Odpowiedz

Zostaw komentarz