GLAMSHOP CELEBRA

Autor kosmetyczna.fanatyczka

Przychodzę dzisiaj do was z paletką Celebra od naszej polskiej firmy Glamshop. Długo się przymierzałam do tego wpisu, z braku ostatnio czasu dopiero teraz się za niego wzięłam. Jednak jeśli obserwujecie mnie na Instagramie to recenzja o niej pojawiła się wcześniej już tam. Jak na serię przystało oprócz zdjęć palety pojawią się również 3 makijaże wykonane tymi cieniami.

Paleta Celebra jest w iście świątecznym stylu. Opakowanie jest kartonowe jak wszystkie palety Glamshop i bardzo efektowne. Kojarzy mi się ze światełkami i bombkami na choince. Zawiera aż 16 cieni. Znajdziemy w niej 7 matów, które mają udoskonaloną formułę, 7 Turbo pigmentów oraz 2 cienie perłowe. Zakupimy ją na stronie Glamshop za 149 zł. Jednak Hania, właścicielka firmy robi często promocje i warto na takie poczekać.

Zrobiłam dla Was swatche. Cienie są bardzo mocno napigmentowane. Formulacja matów faktycznie została zmieniona. Wydają się być bardziej masełkowe, wystarczy naprawdę odrobina żeby wydobyć z nich kolor. Blendują się łatwo i przyjemnie, nie plamią, dobrze się transferują, zostawiają lekki osyp ale tak jest przy mocnym pigmencie. Co do turbopigmentów i cieni perłowych no to jest po prostu sztos. Turboty to najlepsze błyski pod słońcem. Kto ich jeszcze nie zna to polecam się zainteresować. Można kupić pojedynczo a wybór jest ogromny. 🤩 Hania jak zawsze zrobiła kawał dobrej roboty.

Paleta Glamshop Celebra swatche

Przedstawiam wam 3 makijaże wykonane przeze mnie właśnie tą paletką. Zobaczcie jaki efekt można nią uzyskać. Chciałam aby każdy z nich był inny i uważam, że wyszły całkiem w porządku. Są to makijaże neutralne jak i z odrobiną szaleństwa oraz dodatków w postaci diamencików. Ta paleta właśnie taka jest, neutralna ale i trochę szalona. Więc mamy tutaj równowagę.

You may also like

2 komentarze

Magda 20 kwietnia 2021 - 10:01

Osobiście lubię te neutralne odcienie. Jednak ten makijaż robi wrażenie, piękny. 😉

Odpowiedz
kosmetyczna.fanatyczka 23 kwietnia 2021 - 19:47

Bardzo dziękuję, cieszę się że się spodobał. Ja w makijażu dziennym również sięgam po te neutralne odcienie, chociaż czasami zdarza mi się przemycić jakiś kolor, zwłaszcza wiosną czy latem 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz